– Co powiesz na drinka? – zaproponowała. – Przygotowałam makaron, te kokardki...

przywiązane drutem (prawdopodobnie tylko to chroniło je przed
Szlag...! - jęknęła i pobiegła do sypialni. Udało się jej nie płakać już
samochód przed swoim garażem i nacisnęła guzik zdalnego
- Od zeszłego wieczoru.
nieobciążony wagą Milli, ruszył z nowym impetem; prąd rzucił ich w
Westchnęła cicho, wciąż nie mogąc zaczerpnąć oddechu.
Półciężarówka była tak stara, że nie miała pasów
Wytropienie Enrique Guerrero wymagało wiele czasu i
by mogli podzielić się ciepłem swoich ciał. Stali tak przez dłuższy
towarzystwo.
Tak? A to ciekawostka, pomyślała Milla. Facet sam o to zadbał,
ona absolutnie nie miała zamiaru iść na jakikolwiek kompromis. I
innego. Dla jednej takiej chwili warto było żyć.
jutra: planowego badania sześć tygodni po porodzie, które miała

– Czy cokolwiek w ciągu ostatnich tygodni jej życia wydawało ci się inne? Nietypowe?

śmiertelnego. Chciała, by żył strasznym życiem, ale nie pragnęła jego
działo? Czy to przypadek sprawił, że oboje zostali wysłani pod
387

Czerwony Krzyż, tam ją przy okazji badają.

stację informacyjną i patrzył. Znowu powtarzali materia! o zabójstwie Shany: ambulans przed
Obolały przetoczył się na brzuch i uklęknął. Wbił wzrok w ten zakątek werandy, gdzie ją
niej kotka, Księżniczka.

**

Ale ona żyje, pomyślał. To już coś!
– To nie Jennifer. – Hayes wskazał głową trumnę.
supermarkecie pod drodze, i wręczył go córce. Jej zachwyt i chłodne zaskoczenie Delilah