w sypialni bez konieczności rozmowy z nim. Najwyraźniej nie

oczu Cissy.
Chciała sie pozbyc wra¿enia, ¿e w powietrzu wisza nie zadane
199
- Ale było ci niedobrze, kiedy sie kładłas spac?
- Twoją i kogo jeszcze? - zapytał. Już się nie uśmiechał, a w głosie słyszała dawny, dobrze jej znany szorstki ton.
Ramóna Estevana.
- Musze... musze cos powiedziec - wyjakała. - To tak
samej chwili rozległ sie strzał, przygłuszony tłumikiem i Alex
- Co się stało? - zapytał, wrzucając kolejny bieg. Mijali kilku sąsiadów, którzy powoli wracali do swoich domów.
- To do pani - powiedziała do Marli. - Pani Lindquist.
z bratem Aleksa, zanim wyszła za ma¿. Rozmawiałam z
- Bez względu na to co się stanie, jesteś tą jedyną. - Spojrzenie jego szarych oczu było gorące i czyste. - Jesteś tą
się znajdę.
- Mo¿liwe - odparł Tom. - Znam wiele osób. Pracowałem

- Nie muszę. - Odwróciła na moment oczy. - Tego dnia, kiedy zawiozłeś mnie na River Road, widziałam to w twojej twarzy. Widziałam też, z jaką miną wysłuchałeś dzisiaj testamentu.

- Co przede mna ukrywasz? - szepneła pod nosem.
była czarownicą. Świetnie. Po prostu świetnie. Boże, daj mi siłę, Shelby modliła się w duchu, lecz po chwili
- Nie potrafie tego wytłumaczyc, ale czuje, ¿e... - Urwała,

oboje dokładnie widzieli lsniacego w deszczu jaguara Aleksa.

tempie, a silna migrena uniemożliwiła myślenie. Nigdy tak naprawdę
- Czekam, Alli. PomoŜesz mi?
jej do stanu takiej ekstazy.

starości drewno było upstrzone śladami po gaszonych papierosach. Przesuwała opuszki palców po wyrytym sercu -

karcąc się za to w duchu. Wolałaby, Ŝeby juŜ sobie poszedł, Ŝeby mogła normalnie
was wszystkich bardzo!
- Absolutnie się z tobą zgadzam.